W przeciągu ostatnich 10 dni podróżowaliśmy samolotem trzy razy, korzystając z usług trzech różnych linii lotniczych, wylatując z trzech różnych lotnisk w trzech różnych krajach.
Po niespełna półtoragodzinnym locie samolot osiada twardo na lotnisku w Lizbonie.
3 dni w stolicy Hiszpanii.
Byłem, zobaczyłem, wróciłem. Bawiłem się świetnie i nic złego mi się nie stało.
Mini-relacja z wyjazdu do Lwowa.
Niby-recenzja „Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika”.
Mimo, że do zmroku zostało jeszcze kilka godzin, z trudem udawało mi się utrzymywać powieki otwarte.
Prawdopodobnie jedyna negatywna recenzja „Lunatyków”, jaką znajdziesz w sieci.
Śmierdziało. To znaczy nie zawsze i nie wszędzie, a odór intensywnością nie różnił się zbytnio od napotkanego w innych miastach wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych, ale jednak; pierwszym doznaniem sensorycznym, jakim uraczyła nas filadelfijska ziemia, był smród. A ściślej: smród wydobywający się z pobliskiego śmietnika, przy którym zaparkował nasz autobus.
!SPOILER ALERT! - w tekście nawiązuję do wydarzeń z siódmego sezonu GoT. Jeśli jeszcze go nie oglądałeś a nie lubisz spoilerów - zrób to zanim przeczytasz! Jeśli nie masz pojęcia co to „Gra o Tron” - przepadnij na wieki!