Ten rok nie należał do udanych ...

Blogowe podsumowanie roku + 10 najlepszych tekstów 2017

Wiecie, z upływem czasu wiąże się dla mnie taka dziwna zależność. Otóż zawsze, kiedy nadchodzi grudzień, a ściślej okres świąt i Nowy Rok, w pewnym momencie siadam na krzesło, robię zamaszysty face palm prawą ręką, i mówię sobie: „Motyla noga! Ale ten rok szybko zleciał!”. W tym samym momencie dopada mnie również natrętne niczym bzyczący przy uchu komar pytanie: czy mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że ten rok nie był rokiem zmarnowanym? Jeśli pytanie staje się nazbyt natarczywe, a ja kolejny raz budzę się w nocy z niemym krzykiem na ustach i mocnym postanowieniem poprawy w serduszku, robię sobie wieczór wolny od zajęć , odkorkowuje butelkę czerwonego wytrawnego i siadam z kieliszkiem w dłoni, w pokoju oświetlonym blaskiem świec.

Siadam i rozmyślam o tym, co się w minionym roku wydarzyło. I od kilku lat, niezmiennie, dochodzę do tego samego wniosku: wydarzyło się naprawdę dużo. Od kilku lat, choć wydaje mi się, że cały rok zleciał nie-wiadomo-kiedy, spoglądając wstecz, styczeń wydaje mi się odległym wspomnieniem. I nagle udręka znika, a ja nieco łaskawszym okiem spoglądam na samego siebie.

Rok 2017 nie należał do udanych pod względem blogowania. Pisałem mało, pisałem bardzo nieregularnie i jeszcze bardziej chaotycznie. Statystyki bloga poszły nieco w górę, udało mi się poszerzyć zasięgi i rozbudować społeczność, ale w skali całego roku taki wzrost to zaledwie drobny kroczek naprzód. „Winowajców” takiego stanu rzeczy mógłbym wskazać dwóch: życie prywatne i moje lenistwo.

Jeśli chodzi o to pierwsze, to 2017 był jednym z najintensywniejszych okresów w moim życiu. Działo się dużo, działo szybko i bez chwili wytchnienia. W skrócie: skończyłem studia z bardzo dobrym wynikiem, napisałem i obroniłem pracę magisterską, przeprowadziłem się do Poznania, zrealizowałem staż absolwencki, wynajęliśmy mieszkanie z Aldonką i dostałem pracę, o jakiej nawet w najbardziej optymistycznych scenariuszach nie marzyłem. Prywatnie i stricte zawodowo powiodło mi się ze wszystkim, co sobie zaplanowałem i jestem z tego bardzo dumny.

Nie mogę jednak zrzucić wszystkiego na intensywne życie prywatne i czuć się rozgrzeszonym - zresztą, nie mam zamiaru się usprawiedliwiać. Prawda jest taka, że mógłbym pisać i publikować częściej, gdybym przestał marudzić i rozkładać wszystko na czynniki pierwsze. W pisaniu i całej działalności ogólnoblogowej najbardziej demotywował mnie fakt, że cały czas nie wiedziałem, dokąd zmierzam z blogiem. Nie wiedziałem, o czym tak naprawdę chcę pisać i co chcę osiągnąć.

Rok temu w blogowym podsumowaniu obiecywałem sobie, że czas najwyższy się ogarnąć i ustalić pewne rzeczy, nadać kierunek temu, co robię w Internecie; czas ustalić zakres tematyki i uspójnić wizerunek bloga. I co?

I w tym roku mógłbym obiecać sobie dokładnie to samo.

Mógłbym, ale tego nie zrobię. Zamiast obiecywać, ustalam priorytet: dowiedzieć się, co chcę robić i jak chcę to robić; co chcę osiągnąć tworząc tego bloga i jakim sposobem. To mój jedyny, jak na razie, cel na 2018 rok związany z jakub.pe.

(pospiesznie donoszę, że cel jest już w realizacji :)

 

10 NAJLEPSZYCH TEKSTÓW 2017 ROKU

 

Choć zeszły rok nie był zbyt obfity w publikacje i tekstów pojawiło się na blogu jak na lekarstwo, to udało mi się wybrać kilka takich, które zdecydowanie przyciągnęły waszą uwagę.

Układając listę, pod uwagę brałem liczbę osób, które przeczytały dany tekst, ilość lajków, udostępnień i komentarzy, a także wasze zaangażowanie na facebooku. Nie udostępniam jednak żadnych «surowych» danych, choć lista jest ułożona w kolejności bottom→top, z dwóch powodów: po pierwsze - po jaką cholerę?, a po drugie - jestem przeciwny wszelkiego rodzaju kategoryzacjom i rankingom. Dla mnie wszystkie te teksty mają w sobie to "coś", i naprawdę trudno byłoby mi wybrać jeden ulubiony.

No dobra! Akurat w przypadku tegorocznego rankingu istnieje ten jeden, który podoba mi się bardziej niż inne.

Zgadniecie, który? :)

 

———

 

10. | Jak wybrać kierunek studiów i później tego nie żałować?

 

 

Zabawne jest to, że jakiś czas temu - chyba przy okazji rozpoczęcia roku akademickiego - wrzucałem ten tekst na fanpage'a i czytając go ponownie uświadomiłem sobie, że moja opinia w tym temacie ani trochę się nie zmieniła. Co więcej, okazało się, że miałem rację co do studiowania języków! Głównym kryterium przyjęcia na stanowisko, na którym pracuję obecnie (a które stricte z językiem nie ma dużo wspólnego), była właśnie znajomość języka na wysokim poziomie. A to stanowisko o jakim, powtarzam, „nawet w najbardziej optymistycznych scenariuszach nie marzyłem”.

Także tego.

Jeśli myślisz o studiowaniu ale nie wiesz, jaki kierunek wybrać - ten tekst jest właśnie dla ciebie.

 

———

 

9. | Dlaczego warto jechać do Budapesztu?

 

Źródło: www.instagram.com/jakubpe.official

Źródło: www.instagram.com/jakubpe.official

 

Choć w Budapeszcie spędziliśmy tylko weekend, to wyjazd ten będę pamiętał długo.

Głównie za sprawą pysznego langosza, który z miejsca podbił moje serce i podniebienie, ale również dlatego, że Budapeszt to przepiękne miasto! Mnóstwo tam monumentalnych budowli i sypiących się, starych kamienic, tradycyjnej architektury wymieszanej z świeżymi projektami młodych ludzi.

Miasto urzekło nie również swoim klimatem: wyluzowanym, nieco sennym, dającym się odprężyć i zapomnieć o obowiązkach, ale również otwartością i przyjaznością ludzi. Jeśli więc szukacie fajnego miejsca na weekendowy wypad za granicę - polecam Budapeszt!

 

———

 

8. | Moje Opole

 

Źródło: www.instagram.com/jakubpe.official

Źródło: www.instagram.com/jakubpe.official

 

Co tu dużo gadać: Opole to miasto, w którym spędziłem rzekomo najlepsze lata swojego życia (że niby studia), wydoroślałem i poznałem moją Aldonkę.

W tekście opowiadam nieco o Opolu z perspektywy studenta oraz polecam kilka fajnych miejsc, do których warto się wybrać.

Jeśli szukacie fajnego miejsca na weekendowy wypad w Polsce - polecam Opole!

 

———

 

7. | Co wydarzyło się w Baltimore

 

 

O samym tekście nie będę mówił, bo nie chcę zbyt dużo zdradzać, ale to jedna z tych publikacji, po której dostałem mnóstwo prywatnych wiadomości z pozytywnymi opiniami.

W sekrecie wyznam wam, że i mnie podobało się pisanie „Co wydarzyło się w Baltimore” i na pewno wrócę do tego gatunku w przyszłości.

 

———

 

6. | Czy powinnaś puszczać go samego do klubu?

 

 

Bardzo lubię pisać tego rodzaju teksty, bo są one syntezą prawdziwych rozmów odbytych ze znajomymi.

W tym przypadku poszło o to, czy facet „powinien” wychodzić do klubu bez swojej partnerki. Dziewczyny upierały się, że przecież oczywiście że nie, no bo co facet może robić „sam” (w sensie z kumplem) w klubie? Wiadomo, że wyrywać dupy! Ja uważam, że owszem, jeśli chce, to może, nic złego w tym nie widzę, i że cały „problem” tak naprawdę rozbija się o zaufanie między partnerami.

A co wy o tym sądzicie?

 

———

 

5. | Jak tanio (i bezpiecznie!) podróżować po USA?

 

 

Łezka się w oku kręci, kiedy pomyślę sobie o naszej podróży po wschodnim wybrzeżu Stanów.

Powiem tak: jeśli kiedykolwiek nadarzy wam się okazja, żeby jechać do USA, nie zastanawiajcie się - jedźcie. Nie patrzcie na durniów straszących terrorystami, bandytami i Donaldem Trumpem - jedźcie. Stany to niesamowicie różnorodne kulturowo i krajobrazowo państwo, które niejednym was zachwyci, obrzydzi i zmusi do refleksji.

Ja do USA wrócę na pewno, bo przede mną jeszcze cały Zachód, Północ i Południe. A w tekście dzielę się kilkoma wskazówkami, jak podróżować tanio i bezpiecznie.

 

———

 

4. | Kupiłem iPhone'a, bo się nie znam i lubię płacić za markę

 

 

Ojojoj, uwielbiam konflikt między „wyznawcami” i hejterami Apple.

Siebie w tym konflikcie umiejscowiłbym gdzieś z boku, daleko od jednych i drugich. Uważam, że produkty Apple to bardzo dobry sprzęt, posiadający pewne unikalne cechy; jednakowoż nie jest to sprzęt pozbawiony wad. Sam od prawie roku posiadam iPhone'a 6s (o którym mowa w tekście) i jestem z zakupu bardzo zadowolony; na tyle zadowolony, że moim następnym telefonem prawdopodobnie również będzie iPhone.

Aha, no i zainwestowałem również w Makbuka Proł.

 

Źródło: www.instagram.com/jakubpe.official

Źródło: www.instagram.com/jakubpe.official

 

———

 

3. | Co jest nie tak z Twoim make-upem?

 

 

Serio? Aż tak spodobał wam się ten tekst? Serio, dziewczyny, zdecydowana większości czytelników bloga? :P

 

———

 

2. | Jak przetrwać na kampie?

 

 

Kiedy patrzę na ten tekst i na wyniki, jakie wykręcił w statystykach, widzę potęgę współpracy i tekstów sponsorowanych.

Wystarczyło udostępnienie tekstu przez średniej wielkości fanpage na Facebooku, aby jego liczba odsłon poszybowała w górę, na skrzynkę zaczęły spływać maila od zainteresowanych czytelników, a na moim fanpage'u przybyło kilkadziesiąt osób. A wszystko to w atmosferze szybkiej, przyjemnej i uczciwej współpracy.

Jeśli mam być szczery, to „Jak przetrwać na kampie?” był statystycznie najchętniej czytanym, lajkowanym i udostępnianym tekstem w 2017 roku na moim blogu. Ale nie mogłem, no nie mogłem umieścić go na pierwszym miejscu w tym zestawieniu.

 

———

 

1. | Krótka historia pewnej miłości

 

 

W mojej skromnej opinii, mój najlepszy tekst nie tylko 2017 roku, ale i w ogóle.

Czy powinienem dodać coś jeszcze? :)

 

———

 

A który tekst Wam przypadł do gustu najbardziej?